A A A

Pochodzenie i ewolucja glonów cd

rzodków; istnieje bardzo wiele cech wspólnych między stadiami ptywkowymi nieruchomych natury glonów a monadami wiciowymi wiciowców roślinnych, świadczących o więzi między mi grupami. Część grup rozwijała się zupełnie samodzielnie prawie od zarania swego istnienia, rozwój ektórych jednak wskazuje na pewne powiązania filogenetyczne. Omówienie stosunków panujących w poszczególnych grupach pozwoli nam lepiej zorien-wać się w ich pochodzeniu i więzach filogenetycznych. Jednymi z najbardziej pierwotnych glonów są wiciowce roślinne, a przynajmniej niektóre nich. Prawdopodobnie najbardziej pierwotnymi wśród nich sązłotowiciowce. Przypuszczal- le były one grupą wyjściową dla różnowiciowych i okrzemek. Na pokrewienieństwo między mi glonami wskazuje obecność barwników i produktów fotosyntezy (tłuszcz) oraz podobień- two struktury ścian komórkowych. Blisko złotowiciowców stoją również kokolitoforynowce Silicoflagellatae. Stanowisko i stosunki filogenetyczne euglenin są niejasne. Komórki ich wyróżniają się ysoką organizacją, a postać ich monady nie przypomina pływek innych grup. W pewnych rzypadkach można by doszukać się pewnych więzi z niektórymi bruzdnicami, chloromonado- ymi i zielenicami. Na takie ujęcie stosunków filogenetycznych za mało jest jednak dowodów zdaje się, że eugleniny stanowią raczej izolowaną grupę glonów. Bruzdnice wykazują pewne cechy wspólne z niektórymi chloromonadowymi, a przede szystkim z kryptomonadowymi, co stało się powodem, że niektórzy systematycy łączą te trzy rupy razem w jeden typ tobołków (Pyrrophyta). Oprócz pewnego pozornego podobieństwa budowie pancerzyka inne cechy bruzdnic nie wskazują na żadne więzy pokrewieństwa okrzemkami. Niejasne jest również pochodzenie brudnic. Są to glony wielokomórkowe, lecz w swym rozwoju mają stadia pływkowe. Prawdopodobnie wywodzą się od hipotetycznych złotowi- IOWCÓW, których komórki wegetatywne zatraciły zdolność ruchu i połączyły się w nici Wysoka organizacja plech brunatnie świadczy o tym, że glony te przeszły bardzo długą drogę ewolucyjną bardzo wcześnie uległy izolacji. Pewne podobieństwo barwników łączy je z okrzemkami, lecz na tym kończą się ich cechy wspólne. Brunatnice o wysoko uorganizowanych plechach wyka- ują w niektórych szczegółach budowy (obecność „rurek sitowych", przyrost na grubość) ewną pozorną zbieżność z roślinami wyższymi, lecz nie daje to żadnych podstaw do wyprowa- zania jakichkolwiek wniosków dotyczących pokrewieństwa między tymi roślinami. Swoiście niezależną grupę stanowią zielenice. Można wśród nich obserwować wszystkie topnie rozwojowe od monad aż do bardzo skomplikowanych struktur plech, co w dużej mierze uca światło ewolucji tych glonów. Możliwe, że początku ich można by doszukać się wśród elonych wiciowców, lecz, jak dotychczas, nie wykryto żadnych ogniw łączących obie te rupy. Pascher twierdzi nawet, że ze względu na odmienne szczegóły budowy komórki nie ma iędzy zielenicami a zielonymi wiciowcami żadnej więzi pokrewieństwa. Zielenice nie wykazują kowania oospory, uważano dawniej ramienice za ogniwo pośrednie między zielenica a mszakami. Bliższe jednak badania anatomiczno-porównawcze nie pozwalają na przyjęcie hipotezy, ponieważ pochodzenie oraz powstawanie okorowania lęgni ramienic jest zupeł inne niż pochodzenie ściany rodni mszaków. Poza tym u mszaków istnieje wyraźna przemia pokoleń, podczas gdy ramienice jej nie wykazują. Tylko dwie cechy zbliżają ramienice mszaków - budowa dwuwiciowych, spiralnie skręconych plemników oraz obecność drobnyc pozbawionych pirenoidów chloroplastów. Jest to jednak za mało, aby można było mów o bliższym pokrewieństwie między tymi obydwiema grupami roślin. dowanych z komórkowców wykaz duże podobieństwo do pewnych grz bów z kiasy glonowców {Phycomyc tes), wskutek czego wielu systema ków dopatruje się pokrewieństwa m dzy tymrgrupami roślin, wywodząc g nówce od zielenic. Istnieją poza tym dane, by przypu szczać, że z zielenic mogły rozwinąć rośliny wyższe. Jeśliby tak było w isto cie, wówczas rośliny wyższe musiałyb rozwinąć się z takich zielenic, które naj Rys. 119. Fritschiella tuberosa. Według Singha wega Nie ma na t0 wPrawdzje bezP° średnich dowodów, lecz pośredn wskazują na możliwość tego rodzaju powiązań niektóre zielenice, jak np. pewne gatunki tren tepoliowatych (Trentepohliaceae) przystosowane do aerofityczego trybu życia lub Fritschiell tuberosa (rys. 119), która tworzy podziemne nici z chwytnikami i wyrastające nad powierzchn gleby krzaczkowate lub parenchymatyczne, zielone twory. Jak więc widać problemy pochodzenia glonów i ich ewolucja wyjaśnio ne mogą być tylko bardzo pobieżnie i fragmentarycznie. Sprawę kompl kuje jeszcze fakt, że systematycy w rozwiązywaniu tych problemów opieraj się na odmiennych kryteriach. Dlatego też układy systematyczne, które po winny być odzwierciedleniem stosunków filogenetycznych między poszczę gólnymi grupami, różnią się zasadniczo w niektórych punktach i, jak dotych czas, jeszcze dość daleko jesteśmy od stworzenia systemu filogenetyczneg glonów.